26.1.14

Czarujący bubel od Victoria's Secret

Kto ich nie widział, ręka w górę! Ale nie sądzę, że nie mignęły Wam nigdy i nigdzie urocze skądinąd buteleczki mgiełek zapachowych / balsamów do ciała spod szyldu Victoria's Secret.  Ja widuję je regularnie (w przeróżnych wersjach zapachowych, których jest naprawdę cała masa) na mocno poczytnych blogach dwóch zapatrzonych w nie finek. Nic więc dziwnego, że mając przed świętami okazję pt. "i tak kupuję tu coś innego", wzięłam z ciekawości mgiełkę w wydaniu pt. Secret Charm, pozbywszy się tym samym 39 zł.

I rozpoczęła się zabawa w chowanego.

Zapach bowiem, choć świeży i kwiatowy (czyli taki, jakie lubię najbardziej) znika bowiem od razu po rozpyleniu go na cokolwiek. Szukaj wiatru w polu - ja szukałam na sobie, włosach i ubraniach. Zero efektu. Ok, rozumiem, że może nie być trwały, że to mgiełka nie perfuma... Ale tutaj woni po prostu nie ma wcale, a przecież miałam pachnieć!

Dawno nic nie rozczarowało mnie tak bardzo. O ile lepszą inwestycją byłaby kolejna mgiełka IVR lub nawet mniejsza, lecz zdecydowanie trwalsza laseczka mgiełki z Sephory!

Zakup odradzam... Choć nie do końca - mgiełka ładnie prezentuje się na mojej nocnej szafce, jeśli jesteście żądne doznań wizualnych, mogę polecić ją z czystym sumieniem ;)

M.



19 komentarzy:

  1. Mgiełki za długo nie trzymają ale na pewno nie powinno być tak jak piszesz ;/ no ale od czasu do czasu niestety trafia się na bubelek

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś balsam love spell i był cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może balsam, być może inny zapach wcale nie byłby taki zły? Też o tym myślałam...

      Usuń
  3. Lubię mgiełki, zwłaszcza od TBS. Z VC jeszcze nie miałam okazji, choć faktycznie widuję je czasem na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  4. A taką miałam na nie chrapkę. Teraz już wiem, żeby nie inwestować w te mgiełki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już to weź inny zapach i podziel się wrażeniami :)

      Usuń
  5. Ja już 3 rok z rzędu używam tylko mgiełek z VS i jestem zachwycona, na mnie trzymają się dłużej niż perfumy! Najczęściej używam Pure Seduction i Love Spell, a Secret Charm jeszcze nie miałam, może to zależy do wersji zapachowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wszystko zależy od danego zapachu...

      Usuń
    2. Może tak być, tym bardziej szkoda, że wahałam się między tym a innym :P

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Szkoda... kasy przede wszystkim :O

      Usuń
  7. Coby popatrzeć i wydać 39zł zdecydowanie się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha. Można było "ładniej" wydać tę kasę ;)

      Usuń
  8. Nigdy nie mialam nic z kosmetykow VS. Jakos mnie nie jaraja. Co do mgielek, uzywam jedynie takie na twarz :-) Szkoda, ze ta Ci za bardzo nie podeszla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to chyba bym wolała, żeby zostali przy bieliźnie ;)

      Usuń
  9. mnie jakoś ani mgiełki ani inne produkty z Victoria's Secret nie kręcą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucky you, na pewno dzięki temu nie trafisz na bubla :)

      Usuń

Nie obrażaj, nie spamuj. Wszystkie inne chwyty dozwolone.
Na pytania w komentarzach odpowiadam najpóźniej w dniu publikacji kolejnego posta.