12.3.13

Aniołek? Fiołek!

Czyli lakier, który wpadł Wam w oko najbardziej spośród wczoraj zaprezentowanego stadka.

Ladies & Gentlemen, I give you...

Tart-y For the Party / China Glaze
Lakier należy do "pastelowej" części kol. Avant Garden, jednak w rzeczywistości kolor ma dość intensywny, na pewno więcej w nim fioletu niż bieli.

In the shadow ;)
Fiolety kocham i uwielbiam w (niemal) każdym odcieniu, więc nie mogłam pominąć tej Chinki. Obiektywnie rzecz biorąc kolor nie jest jakoś specjalnie oryginalny, myślę, że w ramach każdej marki można znaleźć jakiegoś dupka, jednak ponieważ moja kolekcja jak dotąd nie zaznała smaku pastelowego fiołka, nabyłam go z zupełnie czystym sumieniem :) Co do reakcji publiczności - na razie wpadł w oko Małżowi, który jako 100% mężczyzna normalnie nie zwraca uwagi na drobiazgi typu kolor paznokci żony. Zakładam więc, że Tart-y For the Party to head-turner ;)

Jeśli chodzi o technikalia, to pierwszy raz w życiu zaliczyłam zonka próbując otworzyć nowy lakier... Poszło dopiero kombinerkami, a już myślałam, że przyjdzie mi roztrzaskać buteleczkę :/ Natomiast samo mazianie było uber-przyjemne - wąski pędzelek, odpowiednia konsystencja, szybkie wysychanie. Spokojnie wystarczy tutaj jedna warstwa, choć jako notoryczny dwuwarstwowiec nie omieszkałam sobie dołożyć :P Na zdjęciach całość pokryta topem Sally Hansen Insta-Dri <3

Rzekłszy jak na wstępie, rzucam się w wir pracy zarobkowej.

A w ramach p.s. powiem Wam tylko, że dwa moim zdaniem najpiękniejsze odcienie z chińskiego ogrodu to te intensywne właśnie - coming soon!


Kyssar,

M.

20 comments:

  1. Podoba mi się, choć nie byłby to mój pierwszy wybór z tej kolekcji, ale na pewno jest ładny :)

    ReplyDelete
  2. A który podoba Ci się najbardziej?
    Ja wzięłam w sumie połowę, można powiedzieć, że to mój nr 3 ;)

    ReplyDelete
  3. Ale on ładny:) Ogólnie wiosenne kolekcje Chinek, OPI i Essie są dość do siebie zbliżone i ciekawe jak ten fiołek ma się do Budapestu od OPI i Bond With WHomever od Essie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
  4. Fiolet uwielbiam na paznokciach, a ten do złudzenia przypomina mojego ulubieńca z firmy Manhattan z numerem 67S :)
    Piękny!

    ReplyDelete
  5. nooo bardzo ładny aczkolwiek na zdjęciu z wczoraj wydawał się bardziej taki "rozbielony":) co nie zmienia faktu,że również fiolety lubię bardzo. ale ostatnio sama siebie nie poznaję bo mam straszną!!! fazę na wszelkiej maści róże:D

    ReplyDelete
  6. Dla mnie to taka śliczna lawenda :) Uwielbiam takie kolorki !

    ReplyDelete
  7. Piękny! Ale, że tak trudno było go otworzyć? Zawzięty, skubaniec!:D

    ReplyDelete
  8. Ładny, choć nie mój kolor :) na ładnych paznokciach wszystko ładne :)

    ReplyDelete
  9. Wow świetny! prawdziwie wiosenny :) czekam na kolejny kolor!!!

    ReplyDelete
  10. masz rację, że każda firma ma coś w ten deseń :P ja wolę bardziej charakterne kolory, ale ten na Tobie całkiem nieźle leży (na sobie takie kolory określam jako trupie ;))

    ReplyDelete
  11. Bardzo mi się podoba... teraz mam na niego chrapkę :)

    ReplyDelete
  12. jezusie, ale przepiękny chinos, zdecydowanie muszę go mieć! <3

    ReplyDelete
  13. Zapraszam Cię na podsumowanie projektu "Kolory tęczy" ;)
    http://jcmakeupdream.blogspot.com/2013/03/podsumowanie-projektu-kolory-teczy.html

    ReplyDelete
  14. A to uparcich. Najwyraźniej ktoś porządnie zakręcił, aby się lakier nie wylał ;)

    ReplyDelete
  15. piekny *_* uwielbiam fiolety na pazurach! :)

    ReplyDelete
  16. A mi się kolor bardzo podoba, żywy odważny taki jak lubię:)

    ReplyDelete
  17. Fiołku :* zapraszam Cię do tagu :)

    ReplyDelete