... czyli słów kilka o mazidle cielesnym zakupionym świeżutko po tym, jak wszedł na rynek, hucząc promocyjną, czyli niską, ceną.
A było to lat temu... No, nie pamiętam, ale dawno. Z pewnością kilkanaście miesięcy.
Zasadniczo mam do TBS taki lof-hejt relationship. Za większością nie przepadam, ale mają kilka produktów, po które wracam. Należą do nich balsamy (wiosną-latem) i masła (jesienią i zimą) do ciała. Pomysł zrobienia kombo wydawał mi się oryginalny i w sam raz dla mnie, skoro lubię oba typy bodyszopowych smarowideł.
Wybrałam sobie wersję pt. słodki groszek (dostępnych jest 4), notabene - przepiękny, kwiatowo-roślinny zapach, bardzo żałuję, że to jedyny produkt o takiej woni... I zaczęłam używać.
Różnice w konsystencji widać gołym okiem. O ile jednak ta lżejsza, balsamowa została przeze mnie z prawdziwą przyjemnością zużyta do końca, część masłowa okazała się być najbardziej animasłowym, tępym masłem na jakie trafiłam w trakcie mojej dotychczasowej kosmetycznej przygody... Zwyczajnie ciężko było go wsmarować w skórę, a na energiczne wgniatanie w ciało mazideł wieczorami to ja nie mam ani siły ani ochoty.
Nic to - pomyślałam, niezrażona przeciwnościami losu - Było nie było, ma to być do skóry suchej. Posiadam takiej trochę na piętach (klasa gleby: Sahara), może się uda.
Niestety, nic z tego nie wyszło - tępak w ogóle nie zechciał zająć się pielęgnacją odnóży, na którą został zesłany w ramach ostatniej szansy.
Jaki z tego morał?
Mimo naprawdę cudownego zapachu, szkoda wywalać 69 zł (obecna, jakże niepromocyjna cena) na produkt, którego zużyję tylko pół. Połowa reszty (dla niewprawnych: 25% całości) wczoraj wylądowała w koszu, bo po kilku miesiącach stania na półce stwardniała na kamień. Nawet gdybym miała jakieś dalsze pomysły gdzie to to wsmarować tak by zadziałało, nic by z tego już nie wyszło.
A nie mam.
Miał ktoś do czynienia z bliźniakiem z TBS? Bo jakoś nie natrafiłam nigdy na falę recenzji tego produktu...
Namaste,
M.
Pe eS. Posty bublowe odeszły nieco w niepamięć, a jak pisałyście w którymś konkursie - podoba się Wam krytyka tego, co na krytykę (moim zdaniem) zasługuje. Czas więc chyba wrócić do świeckiej tradycji, n'est-ce pas, demoiselles?


stwardniał jak kamień od stanie?! o.O ale zresztą prawie 70 zł bym nie dała za masełko do ciała...
ReplyDeleteZapraszam do mnie :)
Ano. Chyba mu się znudziło i się zsiadł :D
DeleteZaproszenie jest zbędne, oglądam każdy blog, który ze mną "rozmawia", wierz mi na słowo :)
ona zaprasza wszystkich,aż się nie chce tego już czytać,wszędzie wrzuca tego swojego spama:(
DeleteDla mnie balsamy z TBS śmierdzą tak że chowajcie się narody, straszną chemią zalatują... miałam dwa i jakoś nie ciągnie mnie po więcej...
ReplyDeleteJa lubię tylko wersje Shea i Moringa. No i podobał mi się ww. groszek, ale co z tego :P
Deletespróbuj balsamów z TSSS :D Są dobre <3
DeleteJuż zbieram sobie produkty na chciejliście na większe zamówienie - przez Ciebie, rzecz jasna :P
DeleteAle przykazanie noworoczne nr 128 ("Nieprzebrane zapasy mazideł zużyć wpierw musisz") - na razie skutecznie mnie powstrzymuje :)
rozumiem, że Pat&Rub już dopisałaś do listy?:D
DeleteNiebieski peeling na pewno tak, ale z maseł akurat zapachy mi nie przypasowały zbytnio :P
DeleteJa kurka wodna nie wiem jak to jest. Co jadę do GB to sobie mówię "pamiętaj o TBS, pamiętaj o TBS, pamiętaj o TBS) i zawsze ale to zawsze zapominam. Ewentualnie przypominam sobie jak już zrobię napad na SP i wtedy za późno- po cholerę mam iść jak już jestem obkupiona do nieprzyzwoitości w balsamy, żele, mleczka, sreczka i inne pierdołki... Nie wiem-czy to znak, że mam nie chodzić bo mi ich produkty nie podpasują czy też za bardzo się uzależnię i zbankrutuję do reszty...Może jutro się wybiorę....zaczynam już powtarzać-pamiętaj o TBS, pamiętaj o TBS, pamietaj o TBS
ReplyDeleteA to się może miniemy, mam tam jutro parę rzeczy do załatwienia :)
DeleteTeraz w TBS, jak wszędzie, są przeceny (chociaż bez szału), więc może jakiś miniprodukt na próbę? Normalne, nie podwójne masła są ok :)
:)...tylko tak szczerze mówiąc to ja jestem balsamowy leniwiec-kupię a później stoja całe zastępy i oddziały smarowideł bo wieczorem jak już nałożę wszelkie maseczki, paćki, kremy na i inne ulepszacze facjaty to juz później brak mi siły i cierpliwości na konserwację innych części ciała. Więc zdrowy rozsądek mówi, żeby nie kupować...ale czy ja posiadam zdrowy rozsądek? Nie, no co Ty!:) Pójdę pomacać o co tyle szumu z tym TBS:)
DeleteNie miałam w swej niecnej kosmetycznej karierze do czynienia z TBS w ogóle :) Pewnie zajęłabym się częścią dla suchelców, jednak sam fakt, że zmienia się ona w skamielinę mnie odrzuca. Czuje się więc spokojnie i idę grzecznie po swoje masełko :D
ReplyDeleteTo odkrycie było dla mnie mega zaskoczeniem - ale cóż, raz na wozie, raz z bublem :)
DeleteAle pewnie troche one u Ciebie polezalo :D U mnie juz ktorys miesiac lezy czekolada, ktora na poczatku sie podobala, a teraz chce mi sie delikatnie mowiac wymiotowac na ten zapach :D I konsystencja nadal jest ok :)
DeleteAle pamietam jak kiedys dostalam kokos, w dodatku ogromne opakowanie i zapach maksymalnie mnie odrzucal, tak ze rzucilam w najciemniejszy kat lazienki i zapomnialam o nim zupelnie (a moglam komus oddac...). Wlaciwie 'odnalazlam' je po okolo 1,5 roku :D I wlasnoe zrobila sie na nim taka skorupa twarda :D Wygladalo to jak wosk ze swiecy.
Leżało, to fakt, ale jeszcze nigdy nic mi nie stwardniało, a potrafię czasem coś na długo zachomikować :P
DeleteA TBSowy Kokos też mnie odrzuca zapachowo...
Pracowalam do niedawna w TBSie i te masla ciesza sie nawet spora popularnoscia :) ZwlaszcA to z jagod Acai. Natomiast mnie w TBS odstrasza troche to, ze zrobili sobie cudowny marketing, natomiast te kosmetyki az tak cudowne nie sa. Napchane czesto chemia i konserwantami, a takze perfumami w ogromnej ilosci. Duzo osob przychodzilo do sklepu i mowilo, ze cos je uczulilo..
ReplyDeleteNiektore kosmetyki sa naprawde niezle, ale wiele to tzw bubli. Za ktore przeplacamy stokroc.
To jest fakt, produkty potrafią pięknie wyglądać i zawsze podkreślają na opakowaniu naturalny składnik, a w szczegółach skład mocno niezachwycający.
DeleteNie słyszałam wcześniej o uczuleniach na TBS, mi na szczęście nigdy się nie zdarzyło (odpukać).
Zapachy mnie zniewalają, jednak własności tych maseł nie są fajne. Wolę Perfecte ;)
ReplyDeletePrzypuszczam, że z czystej ciekawości wypróbuje tradycyjne masełko skoro jest teraz na promocji aby jednak wiedzieć o czym ludzie tyle trąbią ;) Jeśli chodzi o TBS to lubię ich zapachy w sensie mgiełki, wody toaletowe bo jak na taką cenę są naprawdę trwałe i zapachy są ładne ;)
ReplyDeleteMam jeden produkt z TBS- masło kakaowe i jakoś ustosunkowana do końca nie jestem. Niby to masło, więc oczekiwałam czegoś treściwego dla mojej bardzo suchej skóry, a tu luźna, lekka masa, która mam wrażenie jeszcze bardziej wysusza. Zapach OK na początku, teraz nie do zniesienie przez domowników. Leży i czeka na lepsze czasy.
ReplyDeleteja do tbs mam taki stosunek jak Ty :P
ReplyDeletemasło- tylko grejpfrut i malina, piling grejpfrutowy, krem do rak z marychą.
Reszta nigdy nawet odrobinę mnie nie usatysfakcjonowała.
No, żele pod prysznic, ale żel w porywach może co najwyżej nie wysuszać, więc że tak powiem, jak są w promo, to kupuję dla zapachu (brzoskwinka). Jak nei ma promo, to nawet nie wchodzę.
Zawsze buty można takim masłem wyczyścić... :)
ReplyDeleteHahaha, racja :) U mnie w kryzysowo-obuwniczych sytuacjach świetnie sprawdza się krem do rąk ;)
Deleteale wymyślili z tymi przegródkami ;) cena niepromocyjna szaleńcza.. dużo taniej w promocji, których pełno, wyjdzie świetne masełko Pat & Rub :)
ReplyDeleteKlasyczne masełka z TBS lubię, ale jakoś nie ciągnie mnie do podwójnych dziwaków. I dobrze! Po Twojej recenzji na pewno ich nie kupię.
ReplyDeletePatrzyłam na te podwójne stwory i wcale a wcale mnie nie zachwyciły ...
DeleteMam dokładnie ten sam problem, z dokładnie tym samym produktem. Balsam raz dwa zużyłam, a to masło leży i nawet nie mam ochoty go używać bo jest fatalne!
ReplyDeleteNie jestem fanką Body Shop od kiedy odeszło od "swych źródeł", a to, co napisałaś, jeszcze mnie w tym utwierdziło...
ReplyDeletenigdy nie miałam do czynienia z kosmetykami TBS, więc nic konstruktywnego nie powiem : ) ale zapytam za to, jak tam wyniki konkursu? : ))
ReplyDelete